Witam wszystkich!
Dziękuję za wszystkie życzenia urodzinowe!
Dotarliśmy do Pekinu i do wioski olimpijskiej. Wszystko jest tutaj ogromne i robi niesamowite wrażenie. Wioska żyje swoim życiem. Przez pierwszy dzień trudno było się zorientować gdzie co się znajduję. Na każdym budynku wywieszane są flagi różnych państw. Wioska ma swoje centrum medyczne, logistyczne i oczywiście rozrywkowe. Codziennie organizowane są występy na głównym skwerze. Można skorzystać z usług fryzjerskich oraz manicure i pedicure, a nawet z klasycznego chińskiego masażu stóp. Kolekcjonerzy pinów olimpijskich zaczepiają na każdym rogu chcąc się wymienić na polskie przypinki. I tak czas mija. Czuć atmosferę Igrzysk!
W Pekinie miałam jeden trening techniczny, udany. Jestem w dobrym nastroju, ale emocje już dają o sobie znać. W sobotę 16 sierpnia o godz. 10.10 rozpoczynają się eliminacje skoku o tyczce. Zgłoszono rekordową ilość zawodniczek w liczbie 38. Minimum kwalifikacyjne do finału to 4.60 również rekordowo wysokie. Eliminacje nie będą łatwe, dlatego też trzeba zachować zimną krew i robić swoje. Trzymajcie kciuki.
Pozdrawiam
Monia
( na zdjęciu od lewej: K. Skolimowska, ja, J. Wiśniewska )

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz